10
lut
08

Carrefour at night.

W końcu doszło do zorganizowanej nocnej sesji, pogoda co prawda nie była idealna jednak można było normalnie pojeździć w spokoju bez obaw na nadciągające auta czy też patrząc pod kątem ich ilości zaparkowanych podczas powszedniego dnia i zarazem blokujących gapy. Ekipa skromna ale nie to jest istotne, może takie sesje mają miejsce co dzień -hell, no!- i dlatego było nas tak mało? nieważne kto był wie jaka jest różnica za dnia i jak będzie następna okazja to bez wahania znowu się przyłączy. Gap-ów jest pełno i każdy znajdzie odpowiedni dla siebie, dlatego wystarczy tylko mobilizacja do jazdy a sesja będzie naprawdę znakomita.

104_2496.jpg
Łapsa i Ollie.

104_2524.jpg

Łapsa, w tym wypadku Frontside.

104_2519.jpg
Przem wraz z Ollie

104_2506.jpg

A potem z half cab-em.

104_2513.jpg

Łapsa dalej Frontside.

104_2521.jpg

Przy tym foto pojawia się pytanie: cóż to za trick? Jakieś propozycje?


8 Odpowiedzi do “Carrefour at night.”


  1. 1 przem 10 luty, 2008 @ 3:49 przed południem

    what a footooos! Łapsa na każdej foci konkret chill :) tak czymać!

  2. 2 przem 10 luty, 2008 @ 3:50 przed południem

    whaaat a fotos! Łasa na każdym konkretny chill :)

  3. 3 Łapa 10 luty, 2008 @ 1:59 pm

    Przema trick to “seat ass grab”. A może on po prostu lewituje??? Jakkolwiek jest “nr 1″

  4. 4 Łapa 10 luty, 2008 @ 2:24 pm

    Fajnie, tylko szkoda że jesteśmy takimi cieniasami, że robimy wciąż 3 triki. No z tym Przemasa nowym to 4 ;P

  5. 5 Łapa 10 luty, 2008 @ 2:26 pm

    Jakby nie było ja sie czułem wczoraj po “amerykańsku”… :P

  6. 6 Yos 12 luty, 2008 @ 12:33 przed południem

    oko, następnym razem przekazuje komuś aparat i czas na przełamanie dominacji Łapsy w ilości foto :-P

  7. 7 Łapa 12 luty, 2008 @ 6:22 pm

    Jakiej dominacji, myślę ze było równouprawnienie:)co widać po ilości foto :) walnęliśmy po koronnych numerach i już… Faktem jest że Drągal jako fotograf jest poszkodowany.

  8. 8 Yos 13 luty, 2008 @ 1:19 przed południem

    Jakby nasza ekipa była w pełnym składzie to nie było by mowy o dominacji i materiał należało by rozdzielić na kilka tematów, więc widać jak na dłoni dla kogo dsk jest czymś więcej niż “wypełnieniem czasu” czy okazją na zorganizowaną rozmowę w wesołym towarzystwie. whatever.

Napisz odpowiedź