Wyjaśniła się sprawa budowy “skateparku” w naszym prze-cudownym mieście, i kto wiązał z tym jakieś nadzieje na lepsze, zorganizowane miejsce do jazdy to bardzo się rozczaruje.
Otóż dnia 27 marca w urzędzie miasta zostało złożone pismo w sprawie budowy skateparku, czas na odpowiedź około 2 tyg… ale czy wspomniałem o tym, że odpowiedź nie nadeszła aż do teraz? a tak przecież to taki drobny szczegół
Przy takim obrocie sprawy nie pozostało nic innego jak zorganizowanie pospolitego ruszenia i ustawki na rozmowę z w-ce prezydent, i jak sie później okazało całkowicie niepotrzebnej. Całe spotkanie przybrało charakter strasznie drętwej a na dodatek nasza strona absolutnie nie miała nic do zaoferowania (czyt. tak sądziła druga strona) na co były wszystkie te przygotowania z pismem, wstępnymi projektami i foto przedstawieniem naszego głównego spotu na całe 5-10 min spotkania? Fakt wyjaśniło sie kilka bardzo istotnych spraw:
- mają powstać 2 “skateparki” połączone z placami zabaw czy czymś w tym stylu, bo jak się okazało same skateparki nie mają racji bytu i muszą być kompleksowe, jupi nic tylko sie cieszyć kiedy horda dzieciaków będzie sobie grzecznie śmigała rowerkami po przeszkodach które wg. ich opinii mają głównie wykorzystanie jako zjeżdżalnie podczas zimy no a tuż za nimi dumnie maszerujący rodzice ze swoimi bobolsami…
- nawet nie ma co marzyć o sponsoringu nowych przeszkód na naszym spocie, przecież są rygorystyczne normy odnoszące się do położenia skateparków, “… 20 cm sąsiadowania przy innym obiekcie i już nie można wykorzystać tego miejsca…” dlatego jeżeli chcemy mieć inne, nowe przeszkody to sami musimy je zbudować, ok to jeszcze nie problem ale kto ma wykładać na materiały?
- przybliżony koszt: 1,4 mln i 400 tyś zł mają kosztować całe te wspaniałe projekty na których (uprzedzam to nie błąd) mają znaleźć się po 4 przeszkody do jazdy, no wybór taki, że już teraz sie zastanawiam gdzie oni to pomieszczą ^^ Miejsca zaplanowanych przedsięwzięć to: ul. Dzierżyńskiego i oś. Lotnisko na miejscu starego skateparku. Co prawda na Lotnisku ma być half-pipe (mniej więcej przypominający ten stary) tym razem ustawiony na samym placu + reszta przeszkód a w drugim parku quater-pipe i rurka, reszta atrakcji ma być identyczna, wszędzie nawierzchnia betonowo-asfaltowa (…” Drops: to chyba ułożą płyty betonowe a szczeliny pomiędzy nimi załatają asfaltem”…)
- co da samych przeszkód które mają być postawione to przykład był zaczerpnięty od pewnej firmy, dokładniej Muller Jelcz-Laskowice Sp. z o.o. http://www.muller.com.pl żelbetonowe kloce które spełniają wymogi bezpieczeństwa? jestem ciekaw w jaki sposób to stwierdzają chyba, że mają jednego testera który w akcie kamikaze wykonuje ataki z dyńki w dane przeszkody by później stwierdzić jaka była skala bólu, przecież to jakiś absurd no ale co my tam wiemy…
- jakość samych przeszkód to zagadka, sama konstrukcja też jest zastanawiająca bo przyglądając się wybranym projektom ciężko jest stwierdzić czym kierował się ich konstruktor, i dla kogo tak naprawdę miały być przeznaczone,
- realizacja ma nastąpić w przyszłym roku, nic tylko się cieszyć z tego faktu.
Wszystko powyżej -jak nas poinformowano- to tylko przykład, ale mając do wglądu dokładne plany wraz z wymiarami i info o przetargu na wykonawcę w którym może wystartować każda firma nawet klepiąca meble kompletnie nie przekonuje aby coś miało sie coś zmienić, przecież to my będziemy głównymi użytkownikami jednak głosu w tej sprawie nie mamy.
Poniżej skromna próbka przeszkód które są w planach budowy:


ż a l !!!
Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości czy jest to odpowiednia firma to polecam przyjrzeć się nazewnictwu niektórych przeszkód: “fun ramp” (chyba chodziło im o half pipe), “olly box”, “quater pipe” niby tylko literówki… do tego “walk box” , “curb” nie wiem czy chodziło im o przenośnię w sensie niski jak krawężnik albo coś podobnego, zresztą nieważne
zajawa!!… :).. ja pierwszy zjezdzam na sankach z rampy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a tak na powaznie..to ja tam widze ze one sa czesciowe..przynajmniej niektóre te przeszkody… trzeba bedzie zorganizowac transport ( bialy dostawczy furgon z piekarni mam na mysli) i w nocy zajebac to co bedzie nam sie podobalo
hihi i gra muzyk.. albo muzyka gra na muzyku 
Hello my friends
